Grudzień, trzecia porcja pierogów, pilot w rękach wujka. Ktoś proponuje „Szklaną pułapkę”, ktoś inny „Kevina”, a najmłodszy przy stole upiera się przy „Pogromcach duchów II”, bo przecież finał dzieje się w sylwestra. Co roku to samo, a teraz ta kłótnia dostała nową amunicję. Na początku października Daniel Richtman, insider publikujący na Patreonie, podał, że Sony Pictures rozwija nowy aktorski film „Ghostbusters: Nightmare on 34th Street”. Tytuł brzmi jak zaproszenie pod choinkę. Kłopot w tym, że Sony niczego nie potwierdziło, a o świętach mówią na razie wyłącznie ludzie, którzy ten tytuł czytają.

Ghostbusters nowy film? Co podał Richtman, a czego nie
Doniesienie pojawiło się około 5 października 2026 roku i szybko podchwyciły je serwisy branżowe, między innymi Dread Central i JoBlo. Konkretów jest niewiele. Według Richtmana Sony pracuje nad nowym filmem aktorskim pod tytułem „Ghostbusters: Nightmare on 34th Street”, a scenariusz miałby pisać Josh Miller.
I tu zaczynają się znaki zapytania. Sugeruje się, że chodzi o Josha Millera, który razem z Patem Caseyem napisał scenariusze wszystkich trzech filmów „Sonic”, łącznie z „Sonic 3” z 2024 roku. Dread Central zaznacza wprost, że ta identyfikacja nie jest potwierdzona. Do tego plotka wymienia samego Millera, bez Caseya, z którym przy niebieskim jeżu podpisywał się w duecie. Czy to ta sama osoba, nie wiadomo.
Reszta to puste rubryki. Reżysera brak, obsady brak, a o dacie premiery szkoda nawet gadać. Richtman określił projekt jedynie jako „new live-action movie”, więc nie wiadomo nawet, czy nowy film Ghostbusters byłby kontynuacją „Imperium lodu”, spin-offem czy kolejnym rebootem. Polskie media podeszły do tematu ostrożnie: Filmweb, naEKRANIE.pl i fdb.pl 6 października pisały o nim w tonie pytającym, z pytajnikiem już w tytule.
Potwierdzone: Richtman opublikował takie doniesienie, a serwisy branżowe je zrelacjonowały. Ostatni aktorski film serii, „Imperium lodu” z 2024 roku, zarobił na świecie około 200 mln USD. Netflix szykuje animowany serial „Ghostbusters: Night Shift” na 2027 rok. Seria ma już na koncie świąteczną historię, odcinek kreskówki z 1986 roku.
Plotka albo interpretacja: samo istnienie projektu, tytuł i nazwisko scenarzysty (wszystko z jednego źródła). To, że Miller to scenarzysta „Sonica”. Świąteczny klimat filmu i jakikolwiek związek z kreskówką: jak piszą JoBlo i Dread Central, ani jedno, ani drugie nie zostało potwierdzone.
Skąd w ogóle te święta? Tytuł z podwójnym dnem
Najpierw to, co fani przytaczają najczęściej. „Pogromcy duchów II” z 1989 roku kończą się w sylwestra, z ożywioną Statuą Wolności w roli głównej. Brad Miska z Dread Central przypomniał ten wątek w swojej relacji, więc trop zimowo-świąteczny w serii istnieje od dawna. W „dwójce” sylwester był jednak tłem finału, a nie tematem całej historii.

Argument drugi siedzi w samym tytule. „Nightmare on 34th Street” prawie wszyscy czytają jako nawiązanie do „Cudu na 34. ulicy”, świątecznego klasyka z 1947 roku, który doczekał się remake’u w 1994 roku. Akcja tamtego filmu toczy się w Nowym Jorku, czyli w mieście, które Pogromcy znają lepiej niż ktokolwiek. Media dorzucają drugie skojarzenie: słowo „Nightmare” mruga do „Koszmaru z ulicy Wiązów” z 1984 roku. Wychodzi z tego gra słów skrojona pod franczyzę, która od zawsze mieszała komedię z horrorem. Jeśli ten tytuł jest prawdziwy, ktoś w Sony ma poczucie humoru.
Trzeci trop podsuwa sama historia serii i młodsi fani mogą go w ogóle nie kojarzyć. 13 grudnia 1986 roku wyemitowano odcinek „X-Mas Marks the Spot” z „The Real Ghostbusters”, świąteczny epizod zamykający pierwszy sezon kreskówki. Pogromcy trafiają w nim do XIX-wiecznej Anglii i przez pomyłkę łapią duchy, które miały nawrócić Scrooge’a. Żeby uratować sytuację, sami muszą odegrać duchy Wigilijnej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Pomysł jak z gotowego filmu. Dread Central jako możliwą inspirację wymienia zresztą inne odcinki kreskówki, „Mr. Sandman, Dream Me a Dream” i „The Boogeyman”, wyraźnie zaznaczając, że to własne domysły.
Wszystko to poszlaki i skojarzenia: z mediów, od fanów i z historii serii. Studio milczy, ani linijka fabuły nie wyciekła. Nie wiadomo, czy akcja toczy się w grudniu, w lipcu, czy w ogóle na 34. ulicy. Na pytanie z tytułu uczciwa odpowiedź brzmi więc: nie wiadomo, i na razie nic tego nie potwierdza. Fandom i tak już zaciera ręce, trudno się dziwić. Pogromcy z pułapką na ducha w świątecznie udekorowanym Nowym Jorku to obrazek, który sam się rysuje.
Dlaczego Sony w ogóle miałoby próbować dalej
Bo marka wciąż żyje, choć ostatni aktorski film nie był finansowym hitem. „Pogromcy duchów: Imperium lodu” w reżyserii Gila Kenana weszli do kin w 2024 roku (w USA w marcu) i według The Numbers zarobili na świecie około 199,9 mln USD, a Slashfilm podaje 200,2 mln.

Brzmi okrągło, dopóki nie zestawi się tego z budżetem produkcyjnym rzędu 100 mln USD. Slashfilm pisał wprost, że Sony trudno będzie uzasadnić takie wydatki przy kolejnej części. Kenan mówił o nadziei na kontynuację, ale żadnej deklaracji nie złożył.
Stąd moja teoria, oczywiście tylko teoria: jeśli „Nightmare on 34th Street” naprawdę powstaje, może to być próba zrobienia czegoś mniejszego i bardziej zamkniętego. Film z jasnym, sezonowym haczykiem łatwiej sprzedać niż trzecią część sagi rodziny Spenglerów, zwłaszcza widzom, którzy mogli się pogubić między rebootem z 2016 roku, „Dziedzictwem” z 2021 a „Imperium lodu”. To spekulacja, nie informacja ze studia.
Z ekranów Pogromcy i tak nie znikają. W Ghostbusters Day, 8 czerwca 2026 roku, ujawniono tytuł i logo animowanego serialu „Ghostbusters: Night Shift”, który ma zadebiutować na Netflixie w 2027 roku. Showrunnerami są Ben Hibon i Elliott Kalan, a akcja toczy się w Nowym Jorku w 1994 roku, pięć lat po „Pogromcach duchów II”, kiedy plecaki protonowe przejmują młodzi nowojorczycy. Wśród producentów wykonawczych są między innymi Jason Reitman, Gil Kenan i Dan Aykroyd, czyli filmowy Ray Stantz i współautor scenariusza oryginału z 1984 roku. Tę postać w skali 1/6 odwzorowuje figurka Ghostbusters Ray Stantz 1/6 od Star Ace. Osobno Netflix i Sony Pictures Animation rozwijają pełnometrażową animację, przy której wcześniej padało nazwisko Krisa Pearna, reżysera „Klopsików i innych zjawisk pogodowych 2”.
Koszmar zamiast cudu, czyli horrorowa strona tytułu
Jest też odczytanie, które w świątecznym szumie trochę ginie. „Nightmare” to słowo z innej szuflady niż choinka, a Pogromcy najlepiej wypadali wtedy, gdy straszyli naprawdę.

Gozer z 1984 roku do dziś robi wrażenie, bo film nie bał się grozy. Kto woli tę mroczniejszą stronę serii, ma ją w figurce Funko POP Ghostbusters Gozer. Jeśli nowy projekt pójdzie w stronę horroru, świąteczne lampki mogą okazać się tylko dekoracją dla czegoś znacznie poważniejszego. Albo nie będzie ich wcale.
Gadżety na grudniowy seans z Pogromcami
Na nowy film o Pogromcach duchów przyjdzie poczekać, o ile w ogóle powstanie, ale świąteczny maraton z dwiema pierwszymi częściami i odcinkiem o Scroogeu można urządzić już w tym roku. Najbardziej świąteczny z całej czwórki wydaje się Ray, entuzjasta, który cieszy się z każdego ducha jak dziecko z prezentu, więc na nim da się zbudować małą kolekcję. Kto lubi standardowy format, sięgnie po Funko POP Ghostbusters II Ray Stantz 9 cm, który pasuje do Winstona Zeddemore’a z tej samej linii. Do skarpety pod choinkę zmieści się Numskull Ghostbusters: Ray Stantz Mini Tubbz, kaczka w kombinezonie Pogromcy. Kto woli większą skalę, ma Raya 1/6 opisanego wyżej. Z drugiej strony barykady stoi Gozer, na wypadek gdyby „Nightmare” w tytule okazało się ważniejsze od 34. ulicy.
Ta plotka może zniknąć tak szybko, jak się pojawiła. Sony nie powiedziało jeszcze ani słowa, a robocze tytuły w Hollywood bywają zmieniane. Jeśli jednak studio coś ogłosi, pierwsze pytanie i tak będzie brzmiało tak samo jak przy rodzinnym stole: święta czy nie święta?
W ofercie GeekUp.pl znajdziesz figurki Funko POP z obu klasycznych filmów, kolekcjonerskie figurki w skali 1/6 i drobne gadżety z uniwersum Pogromców. Całość jest zebrana w kategorii gadżety Ghostbusters, a szerszy wybór postaci z kina i seriali czeka w dziale figurki Funko POP i wśród gadżetów z filmów i seriali.
