Darmowa dostawa z kodem MYSTERY od 49 zł. Sprawdź szczegóły.
Iron Studios czy Hot Toys? Dwie szkoły figurek premium
Iron Studios czy Hot Toys? Dwie szkoły figurek premium

Dwa kartony stoją obok siebie na podłodze i czekają na rozpakowanie. Pierwsza rzecz, którą czuć, to waga: mniejsze pudło jest wyraźnie cięższe. W środku dwuczęściowy styropian, a w nim coś, co wyjmuje się oburącz, za bazę, nigdy za rękę i nigdy za broń. W drugim pudle plastikowa taca, figurka przypięta do wkładki cienkimi gumkami, obok blister z zapasowymi dłońmi i osobne zawiniątko z akcesoriami. Postawione na półce te dwa przedmioty wyglądają, jakby wyszły z dwóch różnych rzemiosł, bo faktycznie wyszły. Figurki Iron Studios i figurki Hot Toys rozjeżdżają się dużo wcześniej niż na paragonie, bo rozjeżdżają się na pytaniu, czym w ogóle ma być rzecz, którą kupujesz.

Statuetki Iron Studios Art Scale 1/10 i figurki Hot Toys 1/6 obok siebie
Dwie szkoły premium na jednej półce: rzeźba i figurka z artykulacją

Art Scale 1:10, czyli jedna poza wybrana za Ciebie

Art Scale to trzon oferty Iron Studios i najprostszy sposób, żeby zrozumieć całą markę. Statuy z tej linii powstają z polystone, czyli żywicy poliuretanowej z domieszką mączki kamiennej, a w konkretnych modelach dochodzą elementy z żywicy, PVC i metalu. Stąd bierze się to, co czuć w dłoniach zaraz po wyjęciu ze styropianu: chłód, ciężar i matowe wykończenie bliższe kamieniowi niż plastikowi.

Artykulacji nie ma żadnej. Zero. Rzeźbiarz wybrał jedną klatkę i ją zamroził, a Ty kupujesz dokładnie to ujęcie, na zawsze. Baza nie jest podstawką, tylko częścią kompozycji: gruz, schody, tron, fragment podłogi z konkretnej sceny. W statui Star Wars Art Scale Statue 1/10 Darth Vader on Throne podana wysokość 18 cm dotyczy postaci siedzącej, więc sama liczba potrafi zmylić. Na półce ten model zajmuje sporo, bo tron jest szeroki i głęboki.

Jest w tym praktyczna zaleta, o której mało kto myśli przy zakupie: statuy czyści się banalnie. Nie ma stawów, w których zbiera się pył, ani tkaniny, która go łapie. Szwów też szukać nie ma gdzie.

Star Wars Art Scale Statue 1/10 Darth Vader on Throne 18 cm
Darth Vader on Throne, Art Scale 1/10, 18 cm

Hot Toys 1:6: aktor w skali, z garderobą w komplecie

Po drugiej stronie stołu leży coś, co ma udawać miniaturowego aktora. Typowa figurka Movie Masterpiece mierzy około 30 cm i ma ponad 30 punktów artykulacji, kostium uszyty z prawdziwej tkaniny, wymienne dłonie w kilku układach, a często również kilka głów albo wymienne elementy twarzy. Zdarzają się mechanizmy, które w statui nie mają prawa istnieć: ruchome oczy pod maską czy podświetlenie LED.

Jak daleko potrafi pójść jedno wydanie, pokazuje Joker Movie Masterpiece Action Figure 1/6 The Joker Artisan Edition: ruchome oczy, cztery akcesoria i diorama z podświetleniem, a według opisu producenta nakład ograniczony do 4000 egzemplarzy. Rozpakowanie takiego zestawu to nie jedno wyjęcie z pudełka, tylko kwadrans układania.

Konsekwencja jest podwójna. Dostajesz postać, którą ustawiasz sam, więc półka może się zmieniać co kilka miesięcy bez wydawania złotówki. Dostajesz też obowiązek, bo figurka 1:6 bez pomysłu na pozę wygląda jak manekin z ładną twarzą. Statua broni się sama, figurka potrzebuje reżysera.

Joker Movie Masterpiece Action Figure 1/6 The Joker Artisan Edition 30 cm
The Joker Artisan Edition, 1/6, 30 cm, z dioramą i LED

Hot Toys vs Iron Studios to nie jest podział po cenie

Najczęstsze uproszczenie w tym temacie brzmi mniej więcej tak: Iron Studios to tańsze wejście w premium, a Hot Toys to poziom wyżej. Brzmi logicznie i prowadzi do złych zakupów, bo przedziały cenowe obu marek zwyczajnie się nakładają. Duża, wieloelementowa statua z rozbudowaną bazą potrafi kosztować więcej niż spokojna figurka 1:6 z prostszym kostiumem. Skala 1:10 bywa opisywana jako najbardziej przystępna półka rynku i ogólnie tak jest, tylko że średnia nie kupuje konkretnego modelu.

Co właściwie winduje tu cenę? Po każdej stronie zupełnie inny kosztorys. U Iron Studios liczy się masa materiału i godziny pracy rzeźbiarza. Większa baza, więcej postaci na wspólnej podstawie, bardziej rozbudowana scena zamiast pojedynczej sylwetki: to wszystko podbija wynik. Osobno działa status wydania targowego: edycje pokazywane na konwentach trafiają do obiegu w mniejszej liczbie i z czasem rzadko robią się przystępniejsze.

U Hot Toys kosztorys pisze za to zawartość pudełka. Liczba wymiennych głów i portretów, ilość akcesoriów, elementy odlewane z metalu w liniach diecast, mechanizmy w rodzaju ruchomych oczu czy podświetlenia. Dlatego Iron Man Movie Masterpiece Diecast Action Figure 1/6 Iron Man Mark III Gold Color Version siedzi w cenniku zupełnie gdzie indziej niż figurka w prostym cywilnym stroju o tej samej wysokości.

Najlepszy dowód daje jedna postać w dwóch szkołach. DC Comics Art Scale Deluxe Statue 1/10 Joker (Arthur Fleck) to 19 cm, jedna zamrożona poza i baza w wersji Deluxe. Joker Artisan Edition ze zdjęcia wyżej to 30 cm ruchomej figurki z dioramą i podświetleniem. Ten sam bohater, ten sam segment premium, a wyceny obu przedmiotów nie układają się według rozmiaru, bo mierzą zupełnie inne rzeczy. Kto zakłada, że mniejsza rzecz musi kosztować mniej, srogo się zdziwi przy kasie.

Szczerze mówiąc, pytanie „ile chcę wydać” na starcie tego wyboru jest po prostu złym pytaniem. Ważniejsze jest to, czym ta rzecz ma być na półce i czy w ogóle chce się jej dotykać. Budżet dopina resztę, tylko że dopiero na końcu tej rozmowy, nie na początku.

Iron Man Movie Masterpiece Diecast Action Figure 1/6 Iron Man Mark III Gold Color Version 33 cm
Iron Man Mark III Gold Color Version, 1/6 diecast, 33 cm

Ile miejsca naprawdę zjadają obie szkoły

Branżowy standard mówi, że 1:10 dla typowej ludzkiej postaci daje mniej więcej 18-23 cm, a 1:6 mieści się w okolicach 28-33 cm. Papierowo statuetki Iron Studios wygrywają więc walkę o półkę. W praktyce sprawa się komplikuje, bo Art Scale rzadko jest figurą stojącą na płaskim krążku: dynamiczna poza wychyla postać w bok, peleryna wychodzi poza obrys bazy, a diorama rozpycha się bardziej wszerz i w głąb niż w górę.

Popatrz na DC Comics Diorama 1/10 Batman vs Bane: 33 cm przy dwóch postaciach na wspólnej podstawie to obiekt, który zjada kawał blatu, a nie tylko pion. Podobnie działa diorama z Namorem w tej samej skali, sięgająca 36 cm w najwyższym punkcie. Osobna sprawa to linia Battle Diorama Series, w której bazy projektowane są tak, by łączyły się z bazami innych postaci z powiązanych serii i tworzyły jedną scenę bitwy. Efekt bywa świetny, tylko trzeba wiedzieć, że działa to w obrębie konkretnych serii, a nie każda baza z każdą.

Figurka 1:6 potrzebuje z kolei zapasu nad głową, luzu z przodu na wyciągniętą broń albo płaszcz i miejsca na stojak, bo część wydań bez podparcia nie utrzyma dynamicznej pozy. Trzy figurki Hot Toys na jednej półce to realny scenariusz. Trzy dioramy Art Scale zwykle nie.

DC Comics Diorama 1/10 Batman vs Bane 33 cm
Batman vs Bane, Diorama 1/10, 33 cm

Siedem wierszy różnicy i to, czego nie widać na zdjęciu

Tabela opisuje szkołę, a nie pojedynczy model, więc od każdego punktu znajdzie się wyjątek.

Iron Studios Art Scale 1:10Hot Toys 1:6
Materiałpolystone, do tego żywica, PVC, metalplastik, tkanina, guma, czasem diecast
Wysokośćzwykle 18-23 cm, dioramy do ok. 36 cmzwykle 30-33 cm
Ruchbrak, poza zamrożonaponad 30 punktów artykulacji
W pudełkustatua i baza tematycznawymienne dłonie i głowy, akcesoria, stojak
Co się psujeodpryski po upadku, defekty malowaniaguma, tkanina, stawy w skrajnej pozie
Czego wymaga półkagłębokości i stabilnościwysokości, gabloty, przestawiania
Dla kogodla chcących gotowego obrazudla chcących ustawiać scenę samemu

Tkanina w skali 1:6 ma własny problem, o którym producenci nie mówią głośno: materiał nie skaluje się razem z postacią. Splot zostaje taki, jaki jest, więc dobre wydania używają cieńszych, gęstszych tkanin i szyją je jak prawdziwe ubrania, z podszewkami i zaszewkami. Kiepskie wyglądają jak lalka w kostiumie karnawałowym. Polystone tego dylematu nie zna, bo płaszcz jest rzeźbą i układa się dokładnie tak, jak chciał rzeźbiarz, choćby w statui Masters of the Universe Art Scale Statue 1/10 He-Man Battle Armor Version, gdzie pasy zbroi i fałdy są jednym odlewem z resztą figury.

Masters of the Universe Art Scale Statue 1/10 He-Man Battle Armor Version 23 cm
He-Man Battle Armor Version, Art Scale 1/10, 23 cm

Co się psuje po latach

Mało kto zadaje sobie to pytanie przed zakupem, a szkoda, bo odpowiedź jest dla obu szkół zupełnie inna.

Polystone jest sztywny i kruchy. Nie zgina się, nie ustępuje, tylko pęka. Przy upadku odpryskuje w miejscach najcieńszych, czyli w palcach, w broniach i na krawędziach bazy, i dokładnie te trzy strefy sprawdza się jako pierwsze po rozpakowaniu dostawy. Materiał znosi wilgoć i wahania temperatury lepiej niż PVC, ale za tę odporność płaci kruchością. Z PVC jest odwrotnie: jest elastyczne i trudno je złamać, za to szybciej degraduje się z upływem lat.

Codziennym wrogiem statuy nie jest jednak upadek, tylko kurz. Brak stawów i tkanin sprawia, że czyszczenie samo w sobie jest proste, ale pył lubi zagłębienia rzeźby, fałdy peleryny i szczeliny bazy, więc miękki pędzelek raz na jakiś czas załatwia sprawę lepiej niż ścierka raz na rok. Drugi punkt to ustawienie i tu odpowiedź jest krótka: parapet odpada. Bezpośrednie słońce i skoki temperatury przy oknie robią malowaniu najwięcej szkody, a statua nie ma jak tego odrobić, bo nic w niej nie wymienisz.

Trzeci punkt to transport. Polystone wymaga dobrze amortyzowanego opakowania przy każdej przeprowadzce, dlatego oryginalny karton ze styropianem lepiej zachować, zamiast wyrzucać go tydzień po dostawie. Elementy odczepiane od bazy jadą osobno, owinięte pojedynczo. Drobne odpryski i proste pęknięcia daje się naprawić domowymi metodami, o ile odłamek nie zniknął pod meblem.

One Piece Action Figure 1/6 Roronoa Zoro 31 cm
Roronoa Zoro, 1/6, 31 cm, z dwiema wymiennymi głowami

Figurka z tkaniną i gumą starzeje się zupełnie inaczej, i to jest ryzyko całej kategorii, nie jednej marki. Kolekcjonerzy od lat opisują te same zjawiska. Gumowe elementy korpusu potrafią barwić jasne tkaniny, sama guma z czasem robi się krucha i pęka. Warstwa imitująca skórę bywa, że się łuszczy, a czasem dochodzą jeszcze żółte zaplamienia od kleju.

Osobny temat to stawy trzymane latami w skrajnym wygięciu, poza naturalnym zakresem, bo właśnie tam pojawiają się pęknięcia w łokciach i w gumowych częściach kostiumu. Zalecenia z forów są zgodne i nudne: gablota, brak bezpośredniego słońca, stabilna temperatura, unikanie wilgoci, delikatne poruszanie stawów raz na jakiś czas i rezygnacja z ekstremalnych póz na stałe. Ważne jest jednak drugie zdanie tej historii, o którym rzadko się pamięta: kolekcjonerzy ustawiający figurki zachowawczo, bez wykręcania stawów do granicy zakresu, raportują brak problemów po wielu latach. To nie wyrok na materiał, ani tym bardziej na markę. To zależy od tego, jak się figurkę trzyma, nie tylko z czego jest zrobiona.

Jedno niefortunne potrącenie potrafi kosztować całą statuę, złe warunki przechowywania rozkładają figurkę na raty przez lata. Wybierasz sobie rodzaj ryzyka, nie jego brak.

Gdzie Iron Studios dostaje po głowie

Laurki nie będzie. Skala 1:10 nie należy do Iron Studios na wyłączność i stąd bierze się najczęstszy zarzut wracający na forach: w zestawieniu z tańszymi statuetkami innych producentów w tej samej skali stosunek ceny do jakości wypada dla brazylijskiej marki co najwyżej średnio. Do tego dochodzą sprawy przyziemne, czyli zgłaszane defekty malowania, nierówne przejścia kolorów na twarzach oraz uszkodzenia powstałe w transporcie, których przy kruchym materiale i rozbudowanych bazach nigdy nie da się całkiem wykluczyć.

Moje zdanie brzmi tak: Iron Studios kupuje się za pomysł na ujęcie postaci i za bazę, nie za samą etykietę premium. Przynależność do wyższej półki nie jest tu żadnym argumentem, bo w podobnej cenie zawsze stoi obok coś innego. Argumentem jest to, że rzeźbiarze tej marki potrafią wybrać moment: nie pozę katalogową z rozłożonymi rękami, tylko sekundę z bójki, i podeprzeć ją sceną, która faktycznie coś opowiada zamiast podtrzymywać nogi. Jeśli poza nie porusza Cię na zdjęciu producenta, nie poruszy Cię też na półce, bo nic w niej nie zmienisz. Dlatego przed zakupem szukam zdjęć realnych egzemplarzy zamiast renderów i patrzę najpierw na twarz, potem na przejścia kolorów. Ciekawym obejściem tematu malowania są zresztą wydania pozbawione koloru albo mocno stylizowane, choćby wariant Skeletora w wersji Disco, w których cała robota siedzi w rzeźbie i w koncepcie.

Teenage Mutant Ninja Turtles Art Scale Statue 1/10 Raphael Black and White Variant 26 cm
Raphael Black and White Variant, Art Scale 1/10, 26 cm

Kto dostaje którą licencję

Obie szkoły grają na tych samych wielkich boiskach, a statuetki Marvel DC Star Wars to najgłębsza część obu katalogów. Różnice zaczynają się na obrzeżach. Iron Studios sięga po rzeczy, które w 1:6 pojawiają się rzadko albo wcale: Masters of the Universe, Żółwie Ninja, GI Joe, Saint Seiya, Mortal Kombat, Assassin's Creed. Hot Toys trzyma się mocniej licencji filmowych i serialowych, w tym seriali ze świata Star Wars, sięgając również po aktorskie adaptacje anime.

Efekt jest taki, że dla części postaci wyboru między szkołami po prostu nie ma. Bohatera z kreskówki lat osiemdziesiątych realnie znajdziesz tylko w Art Scale, a na konkretnego klona z serialu trzeba zerknąć do katalogu 1:6. Dopiero przy najpopularniejszych postaciach, takich jak Batman czy Vader, wybór jest realny i wtedy wraca całe pytanie o rzeźbę kontra artykulację.

FAQ: cztery pytania, które padają najczęściej

Czy pozę statuy Iron Studios da się zmienić?

Nie. Art Scale nie ma artykulacji, a próba przestawienia elementu kończy się pęknięciem. Realnie zmieniasz tylko ustawienie na półce i światło. Dobrze poprowadzona lampka boczna robi statui więcej dobrego niż jakikolwiek zabieg na samym modelu.

Czy figurkę 1:6 trzeba trzymać w gablocie?

Nie trzeba, ale to najlepszy wybór. Otwarta półka oznacza kurz w tkaninie, którego nie wyciągniesz pędzelkiem, oraz kontakt ze światłem z okna. Bez gabloty ustaw figurkę z dala od parapetu i grzejnika, a raz na jakiś czas delikatnie porusz stawy.

Jak przewieźć statuę przy przeprowadzce?

Wyłącznie w oryginalnym styropianie i kartonie, a jeśli ich nie ma, w opakowaniu z porządną amortyzacją ze wszystkich stron. Polystone pęka od jednego mocniejszego uderzenia, najczęściej w palcach, broni i na krawędzi bazy.

1:10 czy 1:6 na pierwszy zakup w premium?

Zacznij od pytania o półkę i o własny temperament. Chcesz gotowy obraz, który postawisz raz i zostawisz, bierz Art Scale. Sprawia Ci frajdę zmienianie póz i dokładanie akcesoriów, a do tego masz gdzie trzymać figurkę za szkłem, idź w 1:6.

Więc co postawić na półce

Zwycięzcy tu nie ma, jest za to konkretny wybór: rzeźba pokazująca jedną scenę bez końca albo figurka, którą reżyserujesz sam i której musisz pilnować. Cena tego nie rozstrzyga, bo przedziały obu marek się nakładają. Rozmiar też bywa mylący, bo mała statua z dioramą zje więcej blatu niż figurka o połowę wyższa.

W ofercie GeekUp.pl znajdziesz obie szkoły figurek premium kolekcjonerskich: Iron Studios figurki PVC z linii Mini Co. i statuy w liniach Art Scale 1/10, Deluxe oraz Battle Diorama Series, a także figurki Hot Toys 1/6 z serii Movie Masterpiece, Videogame Masterpiece i Television Masterpiece. Cały wybór, z wysokościami i opisami zawartości zestawów, czeka w kategorii Figurki.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl