Gotowy scenariusz to u Quentina Tarantino najmniej wiarygodna zapowiedź filmu. Zwykle oznacza czekanie. W połowie października Tarantino usiadł na kanapie w The Graham Norton Show, pierwszy raz w tym programie od ponad dekady. Jak relacjonuje Variety, przyznał, że ma ukończony scenariusz dziesiątego filmu i że ten tekst mu się podoba. Łatwo to odczytać jako zapowiedź ostatniego filmu Tarantino. Z tej samej rozmowy wynika raczej coś odwrotnego. Kamera poczeka, bo najpierw będzie teatr.

Ostatni film Tarantino istnieje, ale na razie tylko na papierze
Spider's Web, powołując się na Variety, cytuje to po polsku: „Napisałem scenariusz, który bardzo mi się podoba”. Szkoda, że to dopiero połowa zdania. Według World of Reel dalej pada, że Tarantino chce najpierw zrobić sztukę, zobaczyć, kim będzie po niej, i dopiero wtedy wrócić do filmu.
Plan wygląda tak: spektakl w Londynie, potem przerwa, potem decyzja. Żadnej daty, żadnego studia, żadnego nazwiska z obsady.
A czego w tej rozmowie zabrakło? Prawie wszystkiego. Dork wylicza, że nie padł tytuł, nie było słowa o fabule, obsadzie ani terminie zdjęć, a Tarantino nie potwierdził nawet wprost, że ten scenariusz na pewno stanie się jego pożegnaniem z reżyserią. Spider's Web zwraca uwagę, że nie wiadomo, czy to przerobiony Movie Critic, czy coś zupełnie innego. Jordan Ruimy z World of Reel ma tu wyraźne zdanie: według niego Movie Critic jest już pogrzebany, a nowy tekst to osobny projekt.
Movie Critic, czyli gotowy scenariusz, który nie trafił na plan
Ta historia już się raz zdarzyła. W marcu 2023 roku Tarantino opowiadał, że The Movie Critic ma gotowy scenariusz, a zdjęcia ruszą jesienią. Jesień minęła, a w kwietniu 2024 roku pojawiły się doniesienia o porzuceniu projektu. W 2025 roku reżyser potwierdził, że zrezygnował z niego całkowicie, i tłumaczył to między innymi zbyt dużym podobieństwem do „Pewnego razu... w Hollywood”. Movie Critic zaczynał zresztą jako pomysł na serial.
| Tarantino: od gotowego scenariusza do zdjęć | The Movie Critic | 10. film (2026) |
|---|---|---|
| Deklaracja o gotowym tekście | marzec 2023 | połowa października 2026 |
| Zapowiadany termin zdjęć | jesień 2023 | brak |
| Co dalej | porzucony (kwiecień 2024) | najpierw sztuka w West Endzie |
Od lat Tarantino deklaruje, że po dziesiątym filmie przechodzi na reżyserską emeryturę. Dziewięć ma za sobą: „Wściekłe psy” (1992), „Pulp Fiction” (1994), „Jackie Brown” (1997), „Kill Bill” (2003/2004, liczony jako jeden), „Death Proof” z projektu Grindhouse (2007), „Bękarty wojny” (2009), „Django” (2012), „Nienawistna ósemka” (2015) i „Pewnego razu... w Hollywood” (2019). Ta liczba tłumaczy całe wahanie. Kto ma w zapasie jeden strzał, nie odda go z tekstu, który tylko „bardzo mu się podoba”.
Wściekłe psy w wanience: Tarantino w wersji kolekcjonerskiej
Numskull wypuścił „Wściekłe psy” w swojej linii Tubbz: Mr. Blonde, Mr. Orange, Mr. Pink i Mr. White, wszyscy w wersji 1st Edition, około 10 cm wysokości. To czterech gangsterów z kolażu na górze, w czarnych garniturach i z minami ludzi, którym napad nie wyszedł. Tutaj występują wyłącznie jako ilustracja, bez linku do sklepu.

Skąd ta „wanienka” w tytule sekcji? Wydanie 1st Edition to opakowanie udające wannę z przezroczystą pokrywą, a późniejsze Boxed Edition trafia do zwykłego pudełka z okienkiem. Sama kaczka z PVC jest w obu taka sama, co dokładniej rozpisuje tekst o edycjach Tubbz z Hazbin Hotel. Kaczka teoretycznie gryzie się z kinem, w którym ktoś traci ucho przy piosence z radia, a jednak działa, bo Tubbz bawi się powagą popkultury. Czarny garnitur, wąski krawat i ciemne okulary to zresztą także strój Elwooda, więc The Blues Brothers Tubbz PVC Figure Elwood Collector's Edition 10 cm wizualnie pasuje obok gangsterów Tarantino. Inna epoka i zupełnie inny humor, ale ten sam krój. Jakie jeszcze postacie Numskull przerobił na kaczki, sprawdzisz w kategorii Kaczki Tubbz.
The Popinjay Cavalier, sztuka, która miała być filmem
Spektakl, który wstrzymuje dziesiąty film, to debiut Tarantino jako autora i reżysera teatralnego. Zapowiedziano go w Phoenix Theatre na West Endzie: pokazy przedpremierowe od 23 lutego 2027 roku, premiera 18 marca, a sprzedaż biletów do 13 czerwca. Tytułową rolę zagra Sacha Baron Cohen, reszta obsady ma zostać ogłoszona później. Za produkcją stoją Sony Pictures Entertainment i Sonia Friedman Productions, scenografię i kostiumy przygotowuje Tom Pye, a castingiem zajmuje się Jim Carnahan.
Akcja ma się toczyć w Europie lat 30. XIX wieku. Zapowiedzi mówią o komedii pomyłek i przebieranek, która wychodzi od kina płaszcza i szpady i dokłada do niego francuską farsę. Ten tekst też powstał jako scenariusz filmowy, a Tarantino dopiero później uznał, że lepiej sprawdzi się na scenie. Widzom West Endu obiecuje po prostu świetny wieczór.
Moim zdaniem to najciekawszy ruch w całej tej historii. Po Tarantino spodziewamy się krwi i długich dialogów przy stole, a tu farsa ze szpadami i przebierankami. Sacha Baron Cohen w roli tytułowej tylko to podkreśla, bo trudno o aktora mniej kojarzonego z grzecznym kostiumowym teatrem.
Kill Bill w jednym kawałku i Cliff Booth u Finchera
Tarantino nie reżyseruje, a w kinach i tak go pełno. Lionsgate 5 grudnia 2025 roku wprowadził do amerykańskich kin „Kill Bill: The Whole Bloody Affair”, czyli połączoną wersję obu tomów, po raz pierwszy w szerokiej dystrybucji kinowej. W pakiecie przyszła nowa animowana sekwencja, trwająca około 7,5 minuty, oraz pokazy na taśmie 70 mm i 35 mm. Panna Młoda w żółtym kombinezonie należy do najbardziej rozpoznawalnych mścicieli w historii kina.

Kaczki z Panną Młodą na razie nie ma, ale kino zemsty ma w linii Tubbz swojego przedstawiciela. To inny reżyser i inna seria, wspólny jest gatunek, a kto szuka kaczki w tym klimacie, prędzej trafi na John Wick Tubbz PVC Figure Book Boxed Edition 10 cm. Więcej o tej figurce jest we wpisie o kaczce Tubbz z Johnem Wickiem.
Druga premiera to The Adventures of Cliff Booth (tytuł roboczy, może się zmienić). Scenariusz napisał Tarantino, wyreżyserował David Fincher, a Cliffa znów gra Brad Pitt, który za tę postać w „Pewnego razu... w Hollywood” dostał Oscara w 2020 roku. W obsadzie są też między innymi Elizabeth Debicki, Scott Caan, Carla Gugino i Yahya Abdul-Mateen II. Film zapowiedziano na dwutygodniowe pokazy IMAX od 25 listopada 2026 roku, a na Netflixie od 23 grudnia. Cliff Booth w listopadzie, sztuka w lutym, a dziesiątego filmu w kalendarzu wciąż brak.
FAQ: 10. film Tarantino w trzech pytaniach
Kiedy premiera dziesiątego filmu Tarantino?
Nie wiadomo. Zdjęcia nie mają terminu, a sam Tarantino najpierw zajmie się sztuką, która ma bilety w sprzedaży do 13 czerwca 2027 roku. Jordan Ruimy z World of Reel szacuje, że dziesiąty film może powstać najwcześniej w 2028 roku, ale to jego spekulacja, nie zapowiedź.
Czy nowy scenariusz to The Movie Critic?
Tego Tarantino nie powiedział. W 2025 roku mówił, że Movie Critic porzucił całkowicie, a Ruimy uważa nowy tekst za osobny projekt.
Czy to na pewno ostatni film?
Reżyser od lat deklaruje, że po dziesiątym filmie odejdzie, a dziewięć ma już na koncie. W rozmowie u Nortona nie potwierdził jednak wprost, że to właśnie ten scenariusz zamknie jego karierę.
Na dziesiąty film trzeba będzie poczekać, ale kino gatunkowe, z którego Tarantino wyrósł, ma się dobrze także w wersji kolekcjonerskiej. W ofercie GeekUp.pl znajdziesz figurki, kaczki i repliki z filmowej klasyki: zacznij od działu gadżetów z filmów i seriali, a jeśli szukasz tytułów spoza wielkich franczyz, zajrzyj do kategorii Inne filmy i seriale.
