„Funko czy Nendoroid?” To pytanie wraca pod niemal każdym zdjęciem półki z Kimetsu no Yaiba i prawie zawsze jest źle postawione. Winylowa główka z segmentu wejściowego i modułowa figurka z trzema wymiennymi twarzami w pudełku nie grają w tej samej lidze, bo robią dwie zupełnie różne rzeczy. Figurki Demon Slayer występują dziś w pięciu wyraźnie odmiennych formatach, od 2,5 cm do niemal 28 cm. Wybór między nimi zależy mniej od budżetu, a bardziej od tego, co zamierzasz z tą figurką robić po rozpakowaniu.

Winyl i modułowa figurka to nie ta sama liga
Funko POP! jest dekoracją. Kupujesz gotowy obrazek, stawiasz go na półce i jedyne, co możesz z nim później zrobić, to obrócić głowę. Nendoroid jest zestawem: korpus na przegubach, wymienne twarze, wymienne dłonie, akcesoria i podstawka z ramieniem, które trzyma figurkę w powietrzu. Jedno działa jak plakat, drugie jak klocki.
Stąd praktyczna rada: zanim kupisz, odpowiedz sobie, czy w ogóle zamierzasz ruszać tę figurkę po ustawieniu. Bo jeśli nie, cała artykulacja to wydatek na funkcję, z której nigdy nie skorzystasz. A jeśli owszem, chcesz co jakiś czas zmieniać ustawienie, zamknięta poza zacznie cię drażnić już po tygodniu, kiedy okaże się, że Tanjiro potrafi stać tylko w jeden, ten sam sposób. Brzmi banalnie, dopóki nie zobaczysz półki z sześcioma figurkami z tej samej serii, z których żadna nie robi tego, czego jej właściciel oczekiwał.
Trzeci wariant też istnieje i jest najuczciwszy: nie zamierzasz nic ruszać ani zmieniać, chcesz mieć na półce ładny obiekt. Wtedy pomijasz oba te formaty i patrzysz od razu na statuetki, które w tym zestawieniu wypadają najlepiej.
Pięć formatów Kimetsu no Yaiba obok siebie
Rozrzut rozmiarów jest w tej serii spory. Od Bitty POP! wielkości pionka do szachów, przez środek półki, aż do FigZero, który zajmuje tyle miejsca co średni głośnik i wymaga własnej strefy. Figurki Demon Slayer najłatwiej porównać wtedy, gdy ich parametry stoją w jednym wierszu, więc zamiast opisywać to prozą, zestawiam liczby.
| Format | Wysokość | Artykulacja | Co w pudełku | Dla kogo |
|---|---|---|---|---|
| Bitty POP! | 2,5 cm | brak | czteropak figurek | biurko, gadżet, prezent na dokładkę |
| Funko POP! Sumi-Ink | 9 cm | obrotowa głowa | figurka i okno w pudełku | kto chce cały pierwszy szereg obsady |
| Nendoroid | ok. 10 cm | pełna | wymienne twarze, dłonie, akcesoria, podstawka z ramieniem | kto lubi pozować i fotografować |
| Statuetka Aniplex / Furyu | 15-17 cm | brak, poza zamknięta | figura i baza, czasem element efektu | kto chce jedną mocną rzecz na półce |
| FigZero 1/6 | ok. 27,5 cm | ok. 37 punktów | tkaninowy mundur, haori, trzy twarze, sześć par dłoni, metalowy Nichirin, nóż, pudło, efekty | kto traktuje figurkę jak projekt |
Dwie kolumny robią tu najwięcej roboty: artykulacja i zawartość pudełka. Reszta, łącznie z ceną i z tym, ile czasu poświęcisz później na odkurzanie, wynika z tych dwóch.
Sumi-Ink: jedyna linia POP-ów, której bym w tej serii bronił
Powiem to prosto: większość anime POP-ów jest wymienna. Zmień kolor włosów, zmień miecz, wyjdzie inna postać z tego samego wykroju. Sumi-Ink jest wyjątkiem, bo stylizacja na tusz robi z tych figurek serię, a nie zbiór jednostek. Kiedy pięć sztuk stoi w rzędzie, dopiero wtedy widać, po co ta linia istnieje.

Pierwszy szereg obsady jest tu komplet: Tanjiro, Nezuko, Zenitsu, Rengoku i Funko POP! Inosuke w wariancie Sumi-Ink, każdy po 9 cm winylu w stylu chibi. W praktyce oznacza to, że cała piątka mieści się na jednej półce w regale typu skrzynka, spokojnie razem z pudełkami, jeśli ktoś należy do frakcji „nie rozpakowuję”. Sam jestem po drugiej stronie tego sporu, choć argumenty obu obozów rozumiem.
Czego się spodziewać po jakości? Nierówności. To znany temat w środowisku i nie ma sensu go zamiatać: zdarzają się niedomalowania przy linii oczu, przekrzywiona głowa, przesunięty nadruk. Przy jednej figurce to loteria, przy pięciu najczęściej jeden egzemplarz wyjdzie słabszy. Winyl jest też miękki, więc figurka bez podpory potrafi z czasem odejść od pionu, jeśli stoi w słońcu.
Kogo więc POP-y zadowolą? Tego, kto chce zapełnić półkę całą drużyną, a nie postawić jednego bohatera i wpatrywać się w detale. Do fotografii ten format się nie nadaje, bo poza jest jedna i nic z nią nie zrobisz. Do rytmu, w którym co miesiąc dochodzi jedna postać i po pół roku stoi komplet, pasuje za to najlepiej z całego zestawienia.
Bitty POP!, czyli mikroformat sprzedawany w czteropakach
Osobna kategoria, którą trudno nazwać ekspozycją. Bitty POP! mierzy 2,5 cm i sprzedawany jest w czteropakach, jak czteropak Bitty POP! z Tanjiro. Świetnie wyglądają w szklance na biurku albo w gablotce z drobiazgami, gorzej na półce między statuetkami, gdzie po prostu znikają. Kurz siada na nich tak samo jak na wszystkim innym, tylko tu nie bardzo ma się jak go wytrzeć bez ryzyka zgubienia figurki między palcami. Lepiej więc traktować je jako gadżet niż fundament kolekcji.
Trzeba też wiedzieć, czego czteropak nie daje: składu nie wybierasz, więc przy drugim czy trzecim zestawie powtórki są wpisane w formułę i część figurek wyląduje w szufladzie. Na tak małej skali malowanie jest umowne, bo detalu po prostu nie ma gdzie zmieścić. Komu się to nie opłaca? Temu, kto szuka pozycji kolekcjonerskiej, a nie dekoracji biurka.
Nendoroid: figurka, która ma wymienne twarze i własne ramię
W tej skali nikt nie robi tego, co Good Smile Company. Około 10 cm wysokości, ABS i PVC, pełna artykulacja, a w pudełku obok figurki czeka garść części zamiennych: twarze, dłonie, akcesoria i podstawka z wygiętym ramieniem, na której postać może zawisnąć w powietrzu w połowie skoku.

Ta modułowość zmienia sposób, w jaki się z figurką żyje. Zenitsu ze spokojną twarzą stoi w salonie, Zenitsu z twarzą w panice trafia na zdjęcie następnego dnia, a po tygodniu ma inną pozę, bo akurat poszedł odcinek i chciałeś odtworzyć kadr. To jedyny format w tej stawce, w którym „przestawianie kolekcji” jest przyjemnością, a nie obowiązkiem. Jeśli w ogóle interesuje cię fotografia figurek, ten format sprawdza się najlepiej ze wszystkich.
Za tę swobodę płaci się dwiema rzeczami. Drobnicą, po pierwsze: torebka z częściami do Nendoroida Tanjiro Kamado skrywa elementy, które w dywanie giną w mniej niż sekundę, więc pudełko zostaje nie z sentymentu, tylko dlatego, że pełni funkcję magazynu. Proporcjami, po drugie: chibi z dużą głową ma inny cel niż wierność anatomiczna, i kto marzy o Tanjiro wyglądającym jak żywcem wyjęty z kadru anime, tego ten format nie przekona.
Uczciwie trzeba dodać jeszcze jedno. Duża część Nendoroidów po kilku miesiącach stoi w jednej pozie, bo pierwszy entuzjazm mija, a wymiana dłoni bywa oporna i nikomu nie chce się tego robić przy okazji odkurzania. Jeżeli już teraz czujesz, że to opis ciebie, kupujesz artykulację, której nie wykorzystasz, i lepiej te same pieniądze przeznaczyć na figurę o zamkniętej, dobrze zaprojektowanej pozie.
Jest też rzecz, o której trzeba wiedzieć przed pierwszym zakupem, a nie po trzecim: linia Demon Slayer Nendoroid liczy w ofercie dwie postacie, Tanjiro i Zenitsu. Jeśli planowałeś czwórkę głównych bohaterów w jednej, spójnej estetyce, w tym formacie tego nie złożysz.
Statuetki Aniplex i Furyu, gdy chcesz jedną rzecz i koniec
Najciekawiej robi się przy osobie, która nie chce kolekcjonować, tylko chce mieć na półce jedną figurę i żeby ta figura coś znaczyła. Statuetki Demon Slayer od Aniplex mieszczą się w przedziale 15-17 cm i grają zupełnie inną kartą niż wszystko powyżej: zamkniętą, wyreżyserowaną pozę, wyższy poziom detalu i malowania, dynamikę, której nie osiągnie żadna figurka z przegubami.

Szesnaście centymetrów to najwygodniejszy rozmiar w całym zestawieniu. Figura jest już wyraźnie widoczna z drugiego końca pokoju, a jednocześnie wchodzi na standardową półkę bez przestawiania książek. Statuetka Tengen Uzui ma 17 cm i to realny górny limit tego, co da się ustawić obok siebie bez planowania miejsca kartką i ołówkiem. Ten sam segment wielkościowy uzupełnia statuetka Furyu z Zenitsu Agatsumą, w wyraźnie żywszej, bardziej rozedrganej pozie.
Koszt utrzymania jest tu inny niż przy POP-ach i mówi się o tym za mało. Winylową główkę przetrzesz ścierką w trzy sekundy. Statuetkę z rozwianym haori, kosmykami włosów i efektem cięcia u stóp odkurzasz gruszką do obiektywów albo miękkim pędzelkiem, i robisz to co kilka tygodni, bo kurz osiada dokładnie w tych fałdach, których nie dosięgniesz palcem. Otwarta półka w pokoju z otwieranym oknem to gwarancja takiej roboty raz w miesiącu. Witryna rozwiązuje problem prawie całkowicie, a jeśli myślisz o więcej niż dwóch takich figurach, szczerze, taniej wyjdzie kupić szafkę niż potem żałować.
Gdy ktoś mnie pyta, co postawić, jeśli ma być tylko jedna rzecz, mówię: statuetka z tego przedziału. Najwięcej wrażenia na centymetr półki i zero późniejszego dłubania.
FigZero: tkaninowy mundur, metalowy Nichirin i drut w haori
ThreeZero gra w innej kategorii i to nie jest marketingowa figura retoryczna. FigZero 1/6 Tanjiro Kamado mierzy około 27,5 cm i ma około 37 punktów artykulacji, więc pozować da się nie tylko rękami, ale i całą sylwetką. Mundur Korpusu Zabójców Demonów jest szyty z tkaniny, a haori ma w środku metalowy drut, dzięki któremu fałdy zostają tam, gdzie je ułożysz.

Zawartość pudełka jest tu głównym argumentem. Trzy wymienne twarze, w tym gagowa, sześć par dłoni, metalowy miecz Nichirin, nóż, plastikowe pudło na plecy i elementy efektów oddechu, z których jeden trzyma się na magnes. To licencja Aniplex, wykonana z ABS, PVC i POM plus materiał, i to połączenie plastiku z tkaniną ostatecznie decyduje o wrażeniu: figurka wygląda jak miniaturowy aktor, nie jak zabawka.
Ma to swoją cenę i nie mówię o kwocie. Tkanina łapie kurz, a przetrzeć jej nie da się ścierką. Przeguby w figurkach w tej skali z czasem luzują się przy najbardziej dynamicznych pozach, więc stabilna, spokojna pozycja wytrzyma lata, a rozkrok w wyskoku niekoniecznie. Trzeba też mieć około 30 cm wolnej wysokości, co w typowym regale oznacza wyjęcie jednej półki. Ta skala nie miesza się zresztą z niczym innym, postawiony obok statuetki Aniplex FigZero wygląda, jakby przyszedł z innego świata, więc lepiej zaplanować mu osobne miejsce, nie wspólny szereg. Na pierwszą figurkę w kolekcji to zdecydowanie za wcześnie. Bardziej pasuje, gdy masz już kilka innych za sobą i wiesz, po co ci ten poziom szczegółu.
Ilu Hashira zmieścisz, czyli dostępność postaci
Formaty różnią się konstrukcją, ale też tym, kogo w nich w ogóle znajdziesz. Pierwszy szereg obsady, Tanjiro i Nezuko na czele, występuje niemal wszędzie. Filary to inna historia. Linia statuetek jest miejscem, w którym pojawiają się najszerzej: Rengoku, Sanemi, Tengen, Giyu czy Obanai Iguro.

Jeśli twoją ulubioną postacią jest ktoś spoza czwórki głównych bohaterów, wybór formatu podejmuje się właściwie za ciebie. Fan Sanemiego nie stoi przed dylematem POP kontra Nendoroid, bo dylematu nie ma, jest jedna półka i na niej stoją statuetki. Odwrotnie też to działa: kto chce mieć całą główną drużynę w jednej, powtarzalnej estetyce, najprościej zbierze ją POP-ami, bo tylko tam znajdzie wszystkich pięciu naraz. Ta asymetria bywa dla nowych kolekcjonerów zaskoczeniem, bo w internecie oferta figurek wygląda na dużo szerszą, niż jest w rzeczywistości.
Skala tej asymetrii robi się widoczna dopiero po kilku miesiącach zbierania. Sumi-Ink zamyka się na piątce, Nendoroid na dwóch postaciach, FigZero na jednej, a linia statuetek rośnie dalej. Jeżeli kolekcja ma się rozwijać wzdłuż obsady, a nie wzdłuż formatów, ten limit trafia w nią znacznie wcześniej niż brak miejsca na półce. Lepiej to sprawdzić przed pierwszym zakupem niż po piątym.
Nie wszystko musi stać na półce
Jest jeszcze kategoria dla osób, którym miejsce w regale skończyło się w połowie serii, a chcą mieć figurki Kimetsu no Yaiba i całą resztę tego świata w codziennym otoczeniu. Podkładka pod mysz XL 80 x 35 cm zajmuje całe biurko, wchodzi pod klawiaturę razem z myszką i nie wymaga odkurzania pędzelkiem raz w miesiącu, co po lekturze poprzednich akapitów brzmi jak zaleta sama w sobie.

Gadżety użytkowe rozwiązują przy okazji problem, którego figurki nie rozwiążą nigdy: nie zabierają miejsca na półce i nie wymagają pędzelka. Bywają też bezpieczniejszym prezentem dla kogoś, kto lubi serię, ale nie zbiera świadomie figurek i nie ma gdzie postawić kolejnego pudełka na komodzie.
Rozstrzygnięcia dla niezdecydowanych
Rozpakować POP-a czy trzymać w pudełku?
Jeśli kupujesz dla siebie, rozpakuj. Zamknięty karton ma sens tylko przy wydaniach, które faktycznie zmieniają wartość, a masowe figurki z tej serii do tej grupy nie należą. Winyl w pudełku z okienkiem i tak blaknie, jeśli półka stoi w słońcu.
Nendoroid czy statuetka na pierwszy raz?
Zadaj sobie pytanie, czy będziesz robił tej figurce zdjęcia. Jeżeli tak, Nendoroid, bo wymienne twarze i podstawka z ramieniem zmieniają jedną figurkę w kilkanaście ujęć. Jeżeli chodzi o półkę i o efekt „wow” przy wejściu do pokoju, statuetka 15-17 cm wygrywa bez dyskusji.
Da się bezpiecznie pozować figurkę w skali 1/6?
Da się, tylko wolno i bez szarpania. Przy około 37 punktach artykulacji największym ryzykiem nie są przeguby, a tkanina i drut w haori, których nie wolno zaginać w to samo miejsce po kilkanaście razy. Ustaw jedną dobrą pozę i zostaw ją na dłużej.
Ile miejsca zaplanować na półce?
Na piątkę POP-ów Sumi-Ink wystarczy jedna standardowa półka. Statuetki 15-17 cm potrzebują około 20 cm wysokości, żeby nie stały pod sufitem sekcji, a FigZero praktycznie wymaga własnego poziomu w regale. Odstęp między figurami też się liczy, bo przy odkurzaniu potrzebujesz miejsca na rękę.
Czekać na figurki z Infinity Castle?
Nie ma na co czekać z założonymi rękami. Pierwsza część trafiła na Crunchyroll z polskim dubbingiem i napisami 28 lipca 2026, około roku po premierze kinowej, a druga część nie ma oficjalnej daty i według dostępnych informacji nie pojawi się przed 2027 rokiem. Dla kolekcjonera oznacza to tyle, że ma jeszcze sporo czasu na budowanie półki bez pośpiechu.
Co bym wybrał, gdybym zaczynał dzisiaj
Jedna figura na półkę: statuetka Tanjiro Kamado albo któryś z Hashira, bo w tym przedziale dostajesz najwięcej za centymetr. Cała drużyna w spójnym stylu: POP-y Sumi-Ink, świadomie przyjmując, że jedna z pięciu sztuk wyjdzie z fabryki gorzej pomalowana. Zabawa, zdjęcia i ciągłe przestawianie: Nendoroid. FigZero dopiero wtedy, gdy masz wolny poziom regału i wiesz, po co ci szyty mundur.
W ofercie GeekUp.pl znajdziesz figurki Demon Slayer we wszystkich pięciu formatach z tego zestawienia: mikroskopijne Bitty POP! w czteropakach, dziewięciocentymetrowe POP-y z linii Sumi-Ink, Nendoroidy Tanjiro i Zenitsu, statuetki Aniplex oraz Furyu i FigZero 1/6 od ThreeZero. Przejrzyj całą kategorię Demon Slayer, a jeśli szukasz szerzej niż jedna seria, zajrzyj też do figurek Funko POP! i sprawdź, czyja jeszcze ekipa czeka na miejsce obok Tanjiro.
