Darmowa dostawa z kodem MYSTERY od 49 zł. Sprawdź szczegóły.
Jak sprawdzić, czy figurka jest oryginalna: 6 kroków
Jak sprawdzić, czy figurka jest oryginalna: 6 kroków

9360 zabawek, wartość blisko 3 mln zł, jeden bus. Pod koniec sierpnia 2025 roku funkcjonariusze lubuskiej Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali do rutynowej kontroli auto na dawnym przejściu granicznym w Świecku i znaleźli w nim tysiące maskotek, w tym Labubu. Najciekawszy szczegół tej historii łatwo przeoczyć: część towaru miała podrobiony znak marki, a część była całkowicie legalna. Oryginał i falsyfikat jechały w jednym ładunku. Kupujący z ogłoszenia ma podobny problem, tylko bez magazynu, ekspertów i uprawnień. Dostaje zdjęcie, opis i kilka minut, żeby ocenić, czy to oryginalna figurka. Jak sprawdzić to bez laboratorium? Da się, ale nie jednym trikiem.

czytaj całość »
Chase i exclusive na pudełku: co naprawdę znaczą te oznaczenia
Chase i exclusive na pudełku: co naprawdę znaczą te oznaczenia

Co zrobisz z dwoma pudełkami tej samej figurki, z tym samym numerem i tą samą postacią, jeśli różni je tylko naklejka w rogu okienka? Na jednym złota „CHASE”, na drugim „Exclusive”, a trzecie, gołe, stoi obok i wygląda jak biedniejszy kuzyn. Odruch podpowiada, że przy figurkach chase i exclusive każda naklejka znaczy „rzadsze”. Nie znaczy. Chase oznacza wariant ukryty w nakładzie zwykłej figurki, exclusive mówi, gdzie figurkę w ogóle dało się kupić, a numerowana edycja podaje wprost liczbę sztuk. Trzy różne informacje i trzy różne rodzaje rzadkości.

czytaj całość »
Duplikaty w kolekcji: jak prowadzić spis figurek i gadżetów
Duplikaty w kolekcji: jak prowadzić spis figurek i gadżetów

Stoisz przy regale z pudełkiem w ręku i próbujesz sobie przypomnieć, czy dokładnie ta wersja nie stoi już w drugim rzędzie na półce nad biurkiem. Podobna stoi, to pewne. Tylko czy z tym samym kolorem peleryny? Telefon nie pomaga, bo w telefonie są wyłącznie rozmazane zdjęcia półki z zeszłej wiosny. Ten moment, dziesięć sekund wahania przed kasą, jest dokładnie tym, co rozwiązuje spis kolekcji figurek, i dlatego lepiej zrobić go zawczasu niż po trzecim niepotrzebnym zakupie.

czytaj całość »
Kaczka Tubbz Johna Wicka i inne gadżety zabójcy z klasą
Kaczka Tubbz Johna Wicka i inne gadżety zabójcy z klasą

Powiem to od razu, bo potem będzie już za późno na szczerość: najlepszą figurką Johna Wicka nie jest żadna figurka Johna Wicka. Jest nią gumowa kaczka w czarnym garniturze, trzymająca księgę i złote monety. Brzmi jak żart kosztem franczyzy o mężczyźnie, który zabija ołówkiem, i pewnie trochę jest. Ale kiedy przejrzysz wszystko, co kryje się pod hasłem John Wick gadżety kolekcjonerskie, od 5 do 54 centymetrów, zobaczysz to samo co ja: większość pozycji to ta sama poza, ten sam garnitur i ta sama zaczesana grzywka, tylko w innej skali. Wygrywają rzeczy, które tę konwencję łamią.

czytaj całość »
Kiedy wraca Sakamoto Days? Zwiastun 2. sezonu juz jest
Kiedy wraca Sakamoto Days? Zwiastun 2. sezonu juz jest

Emerytowany zabójca w fartuchu sklepikarza wchodzi na teren szkoły szkolącej morderców, a widz dostaje planszę z napisem końcowym. Tak 22 września 2025 skończyła się druga część pierwszego sezonu, dokładnie w chwili, gdy zaczynała się infiltracja JCC. Od tamtego wieczoru minął już niemal rok, na sklepowych regałach zdążyły się pojawić kolejne figurki z serii, a odpowiedzi na pytanie o dalsze losy Sakamoto i Shina wciąż nie było. Aż do teraz: Sakamoto Days sezon 2 zapowiedziano na styczeń 2027, a w sierpniu 2026 Netflix pokazał zwiastun postaciowy, który zdradza więcej, niż fandom się spodziewał.

czytaj całość »
Resident Evil bije rekordy: najbardziej kasowa część serii w historii
Resident Evil bije rekordy: najbardziej kasowa część serii w historii

Sześćdziesiąt milionów dolarów w trzy dni. Tyle nowy „Resident Evil” zebrał w amerykańskich kinach między 18 a 20 września 2026, czyli dokładnie tyle, ile „Resident Evil: Afterlife” uzbierał tam przez całą dystrybucję: 60,12 mln dolarów, wynik trzymany jako rekord serii przez szesnaście lat. Jeden weekend i zestawienia Resident Evil box office trzeba przepisać od pierwszego wiersza. Do tego ponad 100 mln dolarów na świecie, około 95 procent na Tomatometrze i 117 830 widzów w polskich kinach. Po dwudziestu czterech latach, w czasie których filmowe odsłony tej serii traktowano jak dodatek do gier, to zaskoczenie w skali całej branży.

czytaj całość »
Squaroes: pojemniki na karty w klimacie Śródziemia
Squaroes: pojemniki na karty w klimacie Śródziemia

210, 120 albo 100. Trzy różne liczby, a mowa o jednym i tym samym pudełku o wymiarach 98,5 x 76 x 75 mm. Tyle kart mieści Squaroes pojemnik na karty w zależności od tego, czy wkładasz je luzem, w pojedynczych koszulkach, czy w podwójnych. Ta jedna rozbieżność mówi o przechowywaniu kart TCG więcej niż połowa opisów produktowych w sieci, bo pokazuje, że „pojemność” nie jest cechą pudełka. Jest cechą pudełka i twoich nawyków razem wziętych.

czytaj całość »
Bill Skarsgård zagra w nowej grze Kojimy: co wiemy o Physincie
Bill Skarsgård zagra w nowej grze Kojimy: co wiemy o Physincie

Najmniej ciekawą rzeczą w tym ogłoszeniu jest nazwisko aktora. Owszem, 17 września 2026 roku Kojima Productions pokazało z głównej sceny Tokyo Game Show pierwszy materiał z Physinta, główną rolę dostał Bill Skarsgård i owszem, to dobry casting. Tylko że prawdziwa historia siedzi kilka akapitów niżej w tym samym komunikacie: to gra, którą w połowie czerwca porzucił dotychczasowy wydawca, która przez około trzy miesiące nie miała nikogo za plecami, straciła dostęp do silnika, na którym miała powstać, a mimo to we wrześniu wróciła na scenę z plakatem, czterema nazwiskami i hasłem „The Next Cold War Begins”. Casting to nagłówek. Ciekawsze jest to, że ta produkcja w ogóle dożyła castingu.

czytaj całość »
Star Wars i Marvel w jednym komiksie: Hope Assembles rusza w 2027
Star Wars i Marvel w jednym komiksie: Hope Assembles rusza w 2027

Ile razy ktoś w tym fandomie narysował na marginesie zeszytu Dartha Vadera naprzeciwko Doctora Dooma i sprawdzał w wyobraźni, który z tych dwóch pierwszy by ustąpił? Pytanie jest niemal tak stare jak komiksowe Gwiezdne wojny, bo od 1977 roku żyje wyłącznie w głowach czytelników. W sierpniu 2026 przestało być zabawą wyobraźni. Marvel i Lucasfilm zapowiedziały serię „Star Wars/Marvel: Hope Assembles”, czyli pierwszy oficjalny Star Wars Marvel crossover, choć komiksy z Gwiezdnych wojen Marvel wydaje, z przerwami, od 1977 roku. Odpowiedź dostanie własną okładkę, numerację i pięć części.

czytaj całość »
Figurka pożółkła od słońca? Jak temu zapobiec i co da się uratować
Figurka pożółkła od słońca? Jak temu zapobiec i co da się uratować

Dwa identyczne Stormtroopery postawione obok siebie na ladzie. Jeden stał od wiosny na półce przy oknie, drugi przeleżał ten sam czas zamknięty w kartonie. Osobno żaden nie wygląda podejrzanie. Razem przestają być tym samym produktem: biel pierwszego ma odcień, który można nazwać kremowym, jeśli ktoś chce być uprzejmy, albo po prostu przyznać, że to pożółkła figurka. I nie, nie jest brudna. Nic z niej nie zmyjesz, bo zmiana zaszła w samym tworzywie.

czytaj całość »
League of Legends: Funko Pop KDA czy Youtooz Arcane
League of Legends: Funko Pop KDA czy Youtooz Arcane

Te dwie linie w ogóle ze sobą nie konkurują, choć leżą w tej samej kategorii sklepu, choć pytanie „Funko czy Youtooz” wraca przy każdym nowym drop-ie. Kto porównuje figurki League of Legends z jednej i z drugiej półki, porównuje dwie różne rzeczy: pierwsza sprzedaje postać z gry, druga sprzedaje scenę z serialu. To nie jest wybór między lepszym a gorszym winylem, tylko między dwoma pomysłami na to, czym w ogóle jest figurka. Dlatego „która lepsza” to źle postawione pytanie, a sensowna odpowiedź brzmi zupełnie inaczej dla kogoś, kto chce równy rządek na regale, niż dla kogoś, kto chce, żeby półka coś opowiadała.

czytaj całość »
Diablo trafia na Netflix: Blizzard zapowiada serial animowany
Diablo trafia na Netflix: Blizzard zapowiada serial animowany

Nick van Dyk, ówczesny wiceprezes Activision Blizzard Studios, wpisał kiedyś na LinkedIn zdanie, które elektryzowało fanów: serial anime na podstawie Diablo, przygotowywany dla Netfliksa. Było to około 2018 roku. Projekt nigdy nie wyszedł poza doniesienia, bo relacje obu firm zamroził pozew: Activision Blizzard oskarżył Netflix o podkupienie swojego dyrektora finansowego, Spencera Neumanna. Współpraca się rozsypała. Temat ucichł na lata. Aż w sobotę 12 września 2026 roku, podczas ceremonii otwarcia BlizzCon 2026 w Anaheim Convention Center, Johanna Faries, prezydent Blizzard Entertainment, ogłosiła, że studio rozwija z Netflixem animowany serial osadzony w świecie Diablo. Ten sam pomysł. Ten sam partner. Osiem lat później hasło „Diablo serial Netflix” wróciło do obiegu dokładnie tam, gdzie się urwało. I znowu, jak poprzednio, bez żadnych szczegółów.

czytaj całość »
Przeprowadzka z kolekcją gadżetów: jak nic nie stłuc po drodze
Przeprowadzka z kolekcją gadżetów: jak nic nie stłuc po drodze

Regał stoi pusty i nagle wygląda na dwa razy większy niż przez ostatnie cztery lata. Na podłodze, w dwóch nierównych rzędach, czeka trzydzieści pudełek Funko, dwa toploadery z kartami, które wypadły z segregatora, i karton po telewizorze podpisany flamastrem „różne”. Wieko już się nie domyka, bo ktoś dołożył na wierzch pluszaka. To jest ten moment, w którym decyduje się, czy przewóz kolekcji figurek skończy się przeprowadzką, czy inwentaryzacją strat: wgnieciony narożnik tu, oderwana peleryna tam, jedna karta z zagiętym rogiem, której już nikt nie wyprostuje. Dobra wiadomość jest taka, że prawie wszystkie te uszkodzenia powstają w trzech konkretnych momentach i każdy z nich da się przewidzieć.

czytaj całość »
Wonder Woman traci priorytet w DC Studios: winna Supergirl
Wonder Woman traci priorytet w DC Studios: winna Supergirl

Nie ma daty premiery. Nie ma obsady. Nie ma nawet potwierdzenia, że zdjęcia miały ruszyć w konkretnym miesiącu. A mimo to przez ostatnie dni sieć grzebała film o Wonder Woman z pełnym ceremoniałem, wieńcem i mową pożegnalną. Moja teza jest niewygodna: gdyby „Supergirl” dowiozła w kinach to, co miała dowieźć, ten sam raport przeszedłby bez echa albo w ogóle by nie powstał. Wstrzymanie projektu, który nie wszedł jeszcze w preprodukcję, to w Hollywood zdarzenie mniej więcej tej rangi co przesunięcie spotkania w kalendarzu. Ciężaru nadaje mu dopiero to, co stało się z pewnym filmem w czerwcu. I właśnie dlatego cała ta historia jest ciekawsza jako opowieść o mechanice decyzji w studiu niż jako kolejny nekrolog dla DCU.

czytaj całość »
Play by Play czy Squishmallows - który pluszak wygra na prezent?
Play by Play czy Squishmallows - który pluszak wygra na prezent?

Squishmallow z licencją nie jest pluszakiem tej postaci. Jest Squishmallowem, który akurat ma na sobie tę postać. Zdejmij kolory i haft, a zostanie dokładnie ten sam obiekt: płaska twarz na miękkiej kuli, ten sam obrys, ta sama tekstura. Yoda, Pikachu i Chansey w tej linii są rodzeństwem, nie mieszkańcami trzech różnych światów. Pluszaki Play by Play robią rzecz odwrotną, bo zaczynają od sylwetki bohatera i dopiero potem szukają dla niej kroju i materiału. Obie drogi mają sens i obie mają swoich zwolenników. Kłopot polega na tym, że kupując prezent, wybierasz między nimi także wtedy, gdy nie masz pojęcia, że taki wybór w ogóle stoi na stole.

czytaj całość »
Toy Story 5 trafia na ekrany domowe: premiera już 23 września
Toy Story 5 trafia na ekrany domowe: premiera już 23 września

Na sklepowej półce linia Funko POP! z logo „Toy Story 5” stoi już od wiosny. Chudy, Buzz Astral i Jessie w dziewięciocentymetrowych pudełkach, kupowani przez ludzi, z których część filmu jeszcze nie widziała. Przy franczyzie, która od trzydziestu lat opowiada o zabawkach, ta odwrócona kolejność ma w sobie coś zabawnego: najpierw zabawka trafia do pokoju, potem dopiero historia o tym, co się w tym pokoju dzieje. Od 23 września jedno z drugim wreszcie się spina, bo domowa premiera Toy Story 5 wypada dokładnie tam, gdzie te figurki już stoją.

czytaj całość »
Spider-Man: Całkiem nowy dzień - 900 mln dolarów w 36 dni
Spider-Man: Całkiem nowy dzień - 900 mln dolarów w 36 dni

Trzydzieści sześć dni. Tyle zajęło filmowi Spider-Man: Całkiem nowy dzień przebicie 900 milionów dolarów w kinach USA i Kanady. Jedyny film, któremu ta sztuka udała się wcześniej, potrzebował pięćdziesięciu dni: „Star Wars: Przebudzenie Mocy” z 2015 roku. Czternaście dni różnicy brzmi niegroźnie, dopóki nie przeliczy się tego na dwa tygodnie kompletów w kilku tysiącach sal. A i tak nie jest to najciekawsza liczba w całej tej historii, bo połowa nagłówków, które przewinęły się przez sieć na początku września, myli dwa zupełnie różne wyniki i robi z tych 900 milionów rekord świata. Nim nie są.

czytaj całość »
Skarbonki kolekcjonerskie: prezent, o którym nikt nie myśli
Skarbonki kolekcjonerskie: prezent, o którym nikt nie myśli

Jest taki moment, który zna każdy, kto choć raz kupował prezent fanowi popkultury. Wiesz, że obdarowywany kocha Star Wars. Wiesz też, że ma już trzy Vadery w różnych skalach, kubek dostał w zeszłym roku od kogoś innego, a koszulka to loteria rozmiarowa. Stoisz więc przed regałem, przesuwasz wzrokiem po figurkach, breloczkach i lampkach, i mijasz jedną rzecz, której właściwie nikt nie bierze na poważnie. Skarbonki kolekcjonerskie leżą w sklepach dokładnie tam, gdzie nikt ich nie szuka, chociaż to jedna z niewielu kategorii, w której produkt robi dwie rzeczy naraz: stoi na komodzie i ma funkcję.

czytaj całość »
Onimusha wróciło po latach: jak wypadła premiera Way of the Sword
Onimusha wróciło po latach: jak wypadła premiera Way of the Sword

2 lipca 2026 Capcom wysłał do inwestorów komunikat, jakich w tej branży prawie się nie widuje. Onimusha: Way of the Sword nie zostało przesunięte na później. Zostało przesunięte do przodu, z 25 września na 4 września, czyli o trzy tygodnie wcześniej. Wydawcy robią to zwykle w drugą stronę, na miesiąc przed terminem, z formułką o dopracowaniu jakości. Tutaj ktoś uznał, że gra jest gotowa i sam sobie skrócił kalendarz. Sześć dni po premierze wiadomo już, czym ta decyzja się skończyła: milionem egzemplarzy sprzedanych pierwszego dnia.

czytaj całość »
Herby domów Hogwartu w serialu HBO: dlaczego Krukon ma teraz orła
Herby domów Hogwartu w serialu HBO: dlaczego Krukon ma teraz orła

Jak to możliwe, że dom nazywany po polsku Krukonem ma w herbie orła? Pytanie brzmi jak wpadka tłumacza albo grafika, a wraca za każdym razem, gdy ktoś zestawi książkę z filmem. Od początku września wraca ze zdwojoną siłą, bo HBO pokazało herby domów Hogwartu przygotowane na potrzeby swojego serialu i w niebieskim medalionie Krukonu siedzi ptak drapieżny, nie krukowaty. W sieci od razu poleciało oskarżenie o zdradę oryginału. Kłopot w tym, że akurat w tym punkcie żadnej zdrady nie ma, a pomyliło się kino, nie serial.

czytaj całość »
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl