Funko POP to najpopularniejsze figurki kolekcjonerskie na świecie. Wielkie oczy, charakterystyczny styl i setki postaci z filmów, gier i seriali. Ale zanim wydasz pierwsze pieniądze, warto wiedzieć kilka rzeczy, które oszczędzą rozczarowań.
Dlaczego ludzie zbierają Funko
Kolekcjonowanie Funko zaczyna się zwykle niewinnie. Jedna figurka ulubionej postaci, która "fajnie będzie wyglądać przy monitorze". Po tygodniu dochodzi druga, bo ta pierwsza wygląda samotnie. Po miesiącu jest ich pięć i zaczyna się myślenie o regale. To schemat, który powtarza się u większości kolekcjonerów - nikt nie planuje kolekcji, ona po prostu się zdarza.
Siła Funko tkwi w prostocie. Wszystkie figurki mają ten sam styl - wielka głowa, okrągłe oczy, uproszczona sylwetka. Dzięki temu kolekcja wygląda spójnie, nawet jeśli łączy postacie z kompletnie różnych światów. Batman obok Geralta, Spider-Man przy Naruto - to działa wizualnie, bo wszystko jest w tym samym stylu.
Stephen Curry Special Edition - przykład figurki dla fanów NBA
Inwestycja czy hobby - uczciwa odpowiedź
W internecie krążą historie o figurkach kupionych za 50 zł, które teraz są warte 2000. Takie przypadki istnieją, ale dotyczą może 2-3% wszystkich Funko. Zdecydowana większość figurek traci wartość zaraz po zakupie - jak samochód wyjeżdżający z salonu. Kto kupuje Funko licząc na zysk, zwykle kończy z pudłami pełnymi niechcianych figurek.
Wartość zachowują przede wszystkim stare edycje limitowane, figurki wycofane z produkcji i tzw. Chase - rzadsze wersje pakowane losowo (jedna na sześć sztuk). Ale trafienie na taką okazję w sklepie to loteria, a kupowanie ich od kolekcjonerów oznacza płacenie już zawyżonej ceny. Najlepsza strategia jest prosta: kupować to, co się naprawdę lubi. Jeśli kiedyś wartość wzrośnie - świetnie. Jeśli nie - przynajmniej na półce stoją postacie, na które przyjemnie się patrzy.
Najczęstsze błędy początkujących
Na grupach i forach kolekcjonerskich pewne problemy powtarzają się regularnie. Warto je znać, żeby samemu ich uniknąć.
Kompletowanie całych serii. Marvel ma setki figurek. Harry Potter podobnie. Próba skompletowania wszystkiego to droga do bankructwa i frustracji. Lepiej wybrać 5-10 ulubionych postaci i skupić się na nich. Kolekcja 15 figurek, które naprawdę coś znaczą, wygląda lepiej niż 50 przypadkowych zakupów.
John Rambo - klasyka kina akcji w wersji Funko
Ignorowanie stanu pudełka. Dla wielu kolekcjonerów pudełko to połowa wartości. Wgniecenie, rozdarcie czy wyblakły nadruk obniżają cenę o 30-50% przy ewentualnej odsprzedaży. Warto sprawdzać paczki przy odbiorze od kuriera i inwestować w plastikowe protektory (5-8 zł za sztukę), które chronią pudełka przed uszkodzeniami.
Kupowanie na fali premier. Nowy film Marvela, premiera serialu - ceny exclusive skaczą nawet o 50%. Po 2-3 miesiącach wracają do normy. Warto poczekać, chyba że chodzi o edycję limitowaną numerowaną - wtedy faktycznie może się skończyć.
Brak planu na miejsce. Kolekcja rośnie szybciej niż się wydaje. Po roku typowy kolekcjoner ma 20-30 figurek i zero miejsca. Regały IKEA Kallax stały się standardem w środowisku nie bez powodu - jedna kostka idealnie mieści jedną figurkę, całość wygląda estetycznie. Przed rozpoczęciem kolekcji warto przemyśleć, gdzie to wszystko będzie stać.
Jak unikać podróbek
Podróbki Funko istnieją i z roku na rok wyglądają coraz lepiej. Kiedyś można było rozpoznać fake po jakości plastiku i niedokładnym malowaniu. Teraz dobre podróbki potrafią zmylić nawet doświadczonych kolekcjonerów. Najbezpieczniejsza metoda to kupowanie u autoryzowanych sprzedawców i sprawdzanie hologramu na pudełku.
Dominic Toretto z Fast & Furious - seria filmowa z wieloma postaciami
Na co zwracać uwagę: jakość nadruku na pudełku (rozmyte linie, błędne kolory to czerwona flaga), hologram Funko, jakość malowania samej figurki (nierówne krawędzie, odpryski). Przy zakupach od prywatnych osób warto prosić o paragon lub dowód zakupu ze sklepu.
Które serie trzymają wartość
Nie wszystkie Funko są sobie równe. Niektóre serie mają stabilny popyt przez lata, inne spadają zaraz po premierze filmu.
Harry Potter i Władca Pierścieni - klasyka, która nie wychodzi z mody. Fani są lojalni, nowych figurek wychodzi stosunkowo mało, popyt stabilny.
Anime - Dragon Ball, Naruto, Demon Slayer, Jujutsu Kaisen. Segment rośnie najszybciej, szczególnie w Polsce gdzie anime zyskuje nowych fanów.
Klasyczny horror - Freddy Krueger, Jason, Ghostface, Michael Myers. Ikony gatunku mają stałą bazę fanów niezależną od nowych premier.
Retro gry - Pokemon, Mario, Zelda. Nostalgia lat 90. i 2000. sprzedaje się świetnie.
Goofy w stylu retro - Disney to kolejna popularna seria Funko
Z kolei figurki z filmów, które okazały się klapą w box office, potrafią stracić 60-70% wartości w kilka miesięcy. Dlatego bezpieczniej stawiać na sprawdzone franczyzy niż gonić za nowościami.
Przechowywanie i pielęgnacja
Słońce to wróg numer jeden. Figurki stojące na parapecie po roku mają wyblakłe kolory, plastik żółknie, nadruki na pudełkach płowieją. Kolekcję najlepiej trzymać z dala od okien, w miejscu bez bezpośredniego światła słonecznego.
Kurz to problem mniejszy, ale też istotny. Zamknięta witryna rozwiązuje sprawę. Jeśli figurki stoją otwarte, wystarczy przecierać je miękką ściereczką raz na miesiąc. Nie używać środków chemicznych - mogą uszkodzić farbę.
Od czego zacząć
Najlepsza rada dla początkujących jest banalna: zacznij od jednej figurki. Czegoś, co naprawdę lubisz - ulubiona postać z filmu, gry czy serialu. Nie "coś co może zyskać na wartości", tylko coś co będzie cieszyć każdego dnia. Postaw ją w miejscu, gdzie będziesz ją widywać regularnie.
Brian O'Conner - kolejna postać z serii Fast & Furious
Jeśli po miesiącu nadal się cieszysz na jej widok i zaczynasz rozglądać się za drugą - witaj w świecie kolekcjonerów. Jeśli nie - trudno, stracone 60-80 zł, nie majątek. Ale przynajmniej wiesz, że to hobby nie dla Ciebie, zanim wydasz znacznie więcej.
Szukasz figurek Funko POP z oficjalnej dystrybucji? W GeekUp oferujemy szeroki wybór z gwarancją oryginalności. Zobacz naszą ofertę figurek Funko POP.
