Darmowa dostawa z kodem MYSTERY od 49 zł. Sprawdź szczegóły.
Star Wars i Marvel w jednym komiksie: Hope Assembles rusza w 2027
Star Wars i Marvel w jednym komiksie: Hope Assembles rusza w 2027

Ile razy ktoś w tym fandomie narysował na marginesie zeszytu Dartha Vadera naprzeciwko Doctora Dooma i sprawdzał w wyobraźni, który z tych dwóch pierwszy by ustąpił? Pytanie jest niemal tak stare jak komiksowe Gwiezdne wojny, bo od 1977 roku żyje wyłącznie w głowach czytelników. W sierpniu 2026 przestało być zabawą wyobraźni. Marvel i Lucasfilm zapowiedziały serię „Star Wars/Marvel: Hope Assembles”, czyli pierwszy oficjalny Star Wars Marvel crossover, choć komiksy z Gwiezdnych wojen Marvel wydaje, z przerwami, od 1977 roku. Odpowiedź dostanie własną okładkę, numerację i pięć części.

Figurki Star Wars i Marvel: Sandtrooper, Captain America, Biggs Darklighter i Spider-Man
Figurki z obu uniwersów, które w komiksie spotkają się dopiero w 2027 roku

Star Wars Marvel crossover w pięciu zeszytach: co dokładnie ogłoszono

11 sierpnia 2026, oficjalny StarWars.com. Tego samego dnia zapowiedź podchwycił branżowy ComicsBeat, a w Polsce między innymi IGN. Tytuł: „Star Wars/Marvel: Hope Assembles”. Seria limitowana na pięć zeszytów, scenariusz Kevin Smith, rysunki David Marquez. Zeszyt pierwszy zapowiedziano na styczeń 2027, finałową piątkę na maj 2027, więc całość ma się zmieścić w jednym półroczu. Żadnych tie-inów rozlewających się na pół wydawnictwa na razie nie zapowiedziano.

Punktem wyjścia fabuły jest zaklęcie, które rozbija rzeczywistość. Bohaterowie Marvela zaczynają oglądać wydarzenia znane z klasycznej trylogii, rozgrywające się dosłownie na ich oczach, a postacie Gwiezdnych wojen trafiają do Earth-616, czyli głównej linii czasowej komiksowego Marvela. Rebelianci i Imperialni lądują pomiędzy herosami i złoczyńcami, których nigdy nie mieli prawa spotkać. Z tego zamieszania mają się rodzić nowe sojusze i to na nich, a nie na efekcie „kto kogo”, ma się opierać cała seria.

Michael Siglain, dyrektor kreatywny Lucasfilm Publishing, streścił projekt jednym zdaniem: „With Hope Assembles, Kevin Smith has written a true love letter to Star Wars, to Marvel, and to comics in general”. Stephen Wacker, obejmujący fotel redaktora naczelnego Marvela, dorzucił zdanie pod adresem konkretnej grupy czytelników: „Lifelong lovers of both Star Wars and Marvel have a lot to look forward to”. I na tym konkrety się kończą. Brak nazwisk autorów okładek, brak dokładnego dnia premiery zeszytu pierwszego, brak listy wariantów. O polskim wydaniu nie ma sensu spekulować, dopóki nie ruszy amerykańska dystrybucja, bo o kolejności tłumaczeń decydują umowy licencyjne.

Doom i Vader po tej samej stronie planszy

Najsmakowitszy szczegół całej zapowiedzi kryje się w podziale sił. Avengers, Spider-Man oraz ekipa klasycznej trylogii, czyli Luke Skywalker, Leia, Han Solo i Chewbacca, walczą ramię w ramię. Naprzeciwko Doctor Doom dogaduje się z Darthem Vaderem i Imperium.

Star Wars Deluxe Art Scale Statue 1/10 Darth Vader Vs Obi-Wan Kenobi (CCXP Exclusive 2025) 24 cm
Statua Iron Studios: Darth Vader kontra Obi-Wan Kenobi

Łączy ich znacznie więcej niż maski i płaszcze. Doom i Vader to dwie wariacje na ten sam temat: człowiek, którego ciało zostało zniszczone, a ambicja urosła proporcjonalnie do blizn. Obaj rządzą, obaj mają w biografii mentora, którego przerośli, obaj wypadają najlepiej wtedy, gdy scenarzysta pozwala im mówić spokojnie zamiast krzyczeć. Najbardziej ciekawi mnie w tej serii nie to, „kto wygra”, tylko „jak długo wytrzymają w jednym sojuszu”. Doom nikomu nie salutuje. Vader spędził trzy filmy na pokazywaniu, co robi z ludźmi, którzy go zawodzą.

Moc i magia działają w obu uniwersach na zupełnie innych zasadach. Jedna jest ascetyczna, oparta na wyrzeczeniu i intuicji, druga u Dooma bywa wynikiem paktu i lat studiów nad księgami. Skoro fabuła rusza od zaklęcia, ktoś przy biurku musiał usiąść i ustalić, jak te dwa systemy mają ze sobą rozmawiać. Odpowiedź poznamy zapewne już w zeszycie pierwszym.

Drużyna dobrych wygląda równie łakomie. Luke Skywalker obok Avengers to zestawienie dwóch zupełnie różnych logik bohaterstwa: chłopaka z pustynnej farmy, którego siła bierze się z wiary, i ekipy, w której problemy rozwiązuje się pancerzem, młotem i budżetem. Spider-Man wrzucony między Rebeliantów będzie prawdopodobnie tym, który wreszcie zacznie zadawać pytania. W Gwiezdnych wojnach nikt nie ma na to czasu, bo wszyscy akurat ratują galaktykę. Marvel od dawna nie traktuje swoich multiwersów śmiertelnie poważnie, o czym przypomina choćby Deadpool & Wolverine Marvel Legends Action Figure Cowboypool 15 cm, i akurat to dobrze wróży serii, która startuje od zaklęcia rozbijającego rzeczywistość.

Marvel New Classics POP! Vinyl Figure Iron Man 9 cm
Funko POP! Iron Man z linii Marvel New Classics

Jeśli seria wykorzysta ten potencjał choćby w połowie, wyjdzie z tego rzecz, o której fandom będzie gadał dłużej niż przez pięć miesięcy. Jeśli nie, zostanie ładnie narysowana ciekawostka. Marquez rysuje na tyle czysto i filmowo, że o warstwę wizualną bym się akurat nie martwił.

Od 12 kwietnia 1977 do pięćdziesiątych urodzin „Nowej nadziei”

Zeszyt piąty zapowiedziano na maj 2027, czyli na okrągłe pięćdziesiąt lat od kinowej premiery „Nowej nadziei” z 25 maja 1977. Cała seria jest ustawiona jako prezent urodzinowy i dopiero w tym świetle widać, dlaczego akurat Marvel dostał ten tort do pokrojenia. To wydawnictwo było przy Gwiezdnych wojnach od pierwszego dnia, i to dosłownie.

Star Wars #1 tego wydawnictwa trafił do sprzedaży 12 kwietnia 1977, jakieś sześć tygodni przed filmem. Czytelnicy poznali więc tę historię z rysunków, zanim zobaczyli ją na ekranie. Adaptację napisał Roy Thomas, narysował Howard Chaykin, a całość rozciągnęła się na sześć zeszytów. Pierwsza seria dobiła do 107 numerów i ciągnęła się do 1986 roku, z trzema annualami i spin-offami po drodze.

Avengers - The Infinity Saga Playing Cards Green Version
Karty do gry Avengers: The Infinity Saga

Do tego dochodzi historia, którą w komiksowym światku opowiada się od dekad. Według relacji Jima Shootera, ówczesnego redaktora naczelnego, to właśnie sprzedaż zeszytów Gwiezdnych wojen utrzymała Marvela na powierzchni w latach 1977-1978. Umowa licencyjna zakładała, że Lucasfilm nie dostanie tantiem, dopóki sprzedaż nie przekroczy stu tysięcy egzemplarzy, a próg został pobity na tyle wyraźnie, że warunki poszły do renegocjacji. Seria należała też do najlepiej sprzedających się tytułów branży w latach 1979-1980. Oczywiście to relacja z pamięci, nie dokument. Powtarzają ją jednak ludzie, którzy w tamtej redakcji siedzieli.

Potem licencja wywędrowała do Dark Horse Comics i pozostała tam od 1991 do 2014 roku, czyli przez większość ery dawnego Expanded Universe, przemianowanego w 2014 na Legends. Disney ogłosił powrót praw do Marvela 3 stycznia 2014, a nowe serie ruszyły w 2015. C.B. Cebulski, wieloletni redaktor naczelny wydawnictwa, przyznał wprost, że pomysł chodził im po głowach od dawna: „It's an idea we've wanted to explore since getting the Star Wars license back over a decade ago”. Od tamtej decyzji do zapowiedzi minęło ponad dwanaście lat, a każdy taki projekt musi po drodze przejść przez dwa działy prawne i co najmniej jednego strażnika kanonu.

Kevin Smith, czyli scenarzysta z kolejki po bilety

Nazwisko scenarzysty mówi tu tyle samo co sama zapowiedź. Kevin Smith zbudował karierę na filmach, w których bohaterowie bez końca rozmawiają o popkulturze, a w komiksach zostawił po sobie i głośne tytuły, i serie kończone z wieloletnim poślizgiem. Między zeszytem trzecim a czwartym „Spider-Man/Black Cat: The Evil That Men Do” minęły ponad trzy lata, a „Daredevil/Bullseye: The Target” nigdy nie doczekał się numeru drugiego. Tyle że o Gwiezdnych wojnach Smith potrafi mówić bez pozy. W zapowiedzi wspomina prenumeratę komiksowych Star Wars z początku lat osiemdziesiątych i dodaje: „I always wished that Spider-Man or Doctor Doom could cross over into their cinematic saga”. Życzenie fana, złożone publicznie, a teraz realizowane przez samego zainteresowanego.

Czym się uzbroić, zanim zeszyt pierwszy trafi do dystrybucji

Star Wars Squishmallow Plush Figure Yoda 20 cm
Squishmallow Yoda, czyli Moc w wersji do przytulenia

Do stycznia 2027 zostało sporo czasu, a nastrój dwóch uniwersów przy jednym stole można sobie zrobić już teraz. Imperium najlepiej wypada w klasycznym wydaniu: Star Wars: The Mandalorian & Grogu Black Series Action Figure Imperial Remnant Stormtrooper 15 cm to ten sam mundur, który w Hope Assembles ma się ocierać o kostiumy Avengers, a Star Wars: May the Fourth POP! Vinyl Figure Count Dooku (Retro) 9 cm dorzuca drugą twarz Ciemnej Strony, tę salonową i uprzejmą.

Kto woli nowszą zmianę warty, ma Star Wars Jedi: Survivor Black Series Action Figure 2-Pack Purge Trooper & Patrol Trooper 15 cm, czyli dwa mundury Imperium w jednym pudełku. A do kompletu Original Stormtrooper Glass, bo szturmowiec w formie szklanki to żart, który działa na każdym wieczorze z komiksem.

Earth-616 ma jeszcze szerszą reprezentację. Marvel Art Scale Statue 1/10 Iron Man (CCXP Exclusive 2025) 20 cm to pozycja dla tych, którzy wolą jedną dużą statuę od pięciu mniejszych figurek. Skala 1/10 wymaga miejsca, ale to jedna z tych rzeczy, które widać w pokoju od progu.

W ofercie GeekUp.pl znajdziesz figurki i gadżety z obu uniwersów, które przez najbliższe miesiące będą się schodzić w jednej historii: Black Series i Funko POP! ze Star Wars, Marvel Legends, statuy Iron Studios, kubki, szklanki i akcesoria dla fanów obu marek. Zajrzyj do działu Figurki, jeśli szukasz konkretnej postaci, albo do Funko POP!, gdy wolisz zbierać całe drużyny. Szklanki i drobiazgi na biurko czekają w dziale Gadżety. Vader i Doom jako sojusznicy to układ, na który trzeba było czekać 49 lat.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl